- Padlina Eau de Parfum – Absolutny klasyk haute couture. Kompozycja otwiera się nutą trzydniowego gołębia, płynnie przechodząc w głęboką bazę z leśnej sarny. Zapach, dla którego warto wytarzać się w trawie aż po uszy.
- L’Eau de Kupa – Świeże, ziemiste akordy o bogatym aromacie. Zapach wyrafinowany, bezkompromisowy i absolutnie dominujący w towarzystwie. Jeden ruch na trawniku i cały park wie, kto tu rządzi.
- Siki Niezłej Suczki – Zmysłowy, wręcz hipnotyzujący zapach z wyższych sfer. Flakonik pełen tajemnic, obok którego żaden szanujący się pies nie przejdzie obojętnie. Wymaga przynajmniej trzyminutowego niuchania przy każdej latarni.
- Mgiełka Kałużowa – Mieszanka deszczówki, błota i starych liści. Nuta serca: dojrzałe glony. Idealne odświeżenie na codzienne spacery – najlepiej wbiec w sam środek z pełnym impetem, żeby poczuć pełnię kompozycji na brzuchu.
- Trawa Pure Essence – Subtelna, zielona nuta z nutką porannej rosy i lokalnego kotka. Doskonała baza pod wszystkie powyższe perfumy – najlepiej działa aplikowana techniką „na bok i turlamy się”.
Tarzanie wiele ma twarzy!
Tarzanie się w tych psich aromatach to dla Twojego pupila coś znacznie więcej niż tylko walka o tytuł najlepiej pachnącego psa na osiedlu. W psim świecie ten z pozoru ekscentryczny rytuał pełni kluczowe funkcje biologiczne i społeczne:
- Przynoszenie wiadomości do grupy rodzinnej – wytarzanie się w mocnym zapachu działa jak pieski newsletter; po powrocie ze spaceru reszta stada (w tym człowiek) otrzymuje jasny komunikat: „patrzcie, co genialnego znalazłem na drugim końcu łąki!”.
- Maskowanie lub wzmacnianie własnego zapachu – to pradawny atawizm łowiecki, który pozwalał przodkom ukryć swój naturalny zapach przed zwierzyną lub wręcz przeciwnie – nadać sobie pewnego siebie charakteru w oczach innych psów.
- Regulacja emocji – intensywne turlanie się pomaga psu zredukować napięcie, wyrzucić z siebie nadmiar ekscytacji lub poradzić sobie ze stresem po przebodźcowującym wydarzeniu.
- Czysta przyjemność dla układu nerwowego – mocny docisk ciała do podłoża i stymulacja czucia głębokiego (propriocepcji) działają na psa wyciszająco, stymulując wydzielanie endorfin i dając po prostu błogą, fizyczną frajdę.
- Zostawianie zapachu – Psy mają gruczoły zapachowe na ciele. Tarzając się w trawie lub na posłaniu, oznakowują teren i zostawiają swój podpis.
- Usuwanie obcych zapachów – Często robią to po kąpieli. Chcą pozbyć się sztucznego, nienaturalnego zapachu szamponu i wrócić do zapachu który ich nie drażni..
Dylemat moralny: pozwalać psu się tarzać czy nie?
Wiele opiekunów zabrania używania takich perfum, jest zniesmaczonych lub nawet złych kiedy ich pies nie posłucha zakazu i spełni swoją potrzebę.
Pamiętajmy jednak, że te wyżej wymienione zachowania pełnią ważną rolę w psim etogramie. Są niezbywalną i naturalną potrzebą. Wiadomo że nie zawsze pozwalamy naszym psom się w czymś wytarzać, ale ważne żeby miały taką możliwość w większości przypadków. Inaczej frustracja w nas i naszym psie będzi ejedynie rosła.
